Reklamy na tej stronie umieszczane są przez właścicieli domeny
   
  Era Integracji
  Kontakt 4
 

 

Kontakt czwarty

Sobota 15 lutego 1975

1:48

  


Semjase:

1.      W ciągu ostatnich kilku dni otrzymałam wiele potężnych myśli od ciebie.

2.      Niezmiernie mocno zajmujesz się najróżniejszymi rzeczami, ale dla twojego własnego bezpieczeństwa nie wolno mi odpowiedzieć na wszystkie twoje pytania. 

Billy:      Czyż nie powiedziałaś mi, że nie będziesz penetrować moich myśli, o ile nie zajdzie pilna potrzeba? 

Semjase:

         3.      Z pewnością!

         4.      Nie wnikałam w twoje myśli, ale kierowałeś je tak intensywnie w moją stronę, że po prostu musiałem je odebrać.

         5.      Masz fenomenalną siłę myślenia, którą bardzo niewielu ludzi już posiada. 

Billy:      Nie pomyślałem o tym i nie chciałem cię kłopotać. 

Semjase:

         6.      W ogóle nie ma problemu gdyż w ten sposób mogłam zająć się twoimi pytaniami, na które nie wolno mi odpowiedzieć tak szczegółowo jak bym chciała.

         7.      Ja i wszyscy pozostali ufamy ci w pełni, ale istnieją pewni ludzie na ziemi którzy posiadają środki i zdolni są do wydobycia od ciebie przemocą każdego sekretu.

         8.      Bardzo dobrze wiem, że walczył byś z tym, ale i tak mogliby wydobyć pewne rzeczy od ciebie.

         9.      Tak więc musimy bardzo uważać i stosować wszelkie środki ostrożności.

         10.    Ale teraz pytaj według swego uznania gdyż po prostu nie mogę, ani nie chcę jak dyktator zareagować na twoje pytania czyniąc tym samym twoją linię rozumowania własną. 

Billy:      Dziękuję Semjase – mówisz doskonale po niemiecku – gdzie tak dobrze opanowałaś ten język?        

Semjase:

         11.    Dobre pytanie, na które łatwo odpowiedzieć:

         12.    Tak jak ludzie na ziemi, także musimy uczyć się języka.

         13.    Jednak jest to dla nas znacznie łatwiejsze i przedstawia mniej problemów.

         14.    Jesteśmy w posiadaniu wszystkich ziemskich języków jakie kiedykolwiek były w użyciu, nawet tych ze starożytnych czasów, oraz obecnie używanych.

         15.    Ma to znaczyć, że mamy ich szczegółowe nagrania w najróżniejszych kształtach.

         16.    Kursy nauczania języka, jak byś je nazwał, zostały z nich sporządzone.

         17.    Ta praca jest wykonywana przez specjalistów językowych i maszyny podobne do tych które zwiesz komputerem.

         18.    Dalsze maszyny podobnego typu służą do przekazywania pożądanego języka i wpajania go nam.

         19.    Znaczy to że jesteśmy podłączeni to takiej maszyny czy urządzenia, która następnie przekazuje pożądany język.

         20.    Zachodzi to podczas indukowanego przez maszynę stanu podobnego do hipnozy.

         21.    W ten sposób definicje i znaczenia języka zostają wszczepione i zarejestrowane.

         22.    Ten proces zabiera 21 dni.

         23.    Potrzebujemy wtedy kolejnych 9-10 dni po to by także poprawnie mówić danym językiem.

         24.    Znaczy to, że musimy ćwiczyć jego właściwe zastosowanie i wymowę z pomocą maszyn i specjalistów językowych.

         25.    W ten sposób nauka języka zabiera nam około 30 do 31 dni.

         26.    Ludzie na ziemi działają już w podobny sposób używając magnetofonów w swych kursach językowych, szczególnie w tak zwanych instytutach językowych.

         27.    Jest to już pierwszy krok w kierunku konstruowania i używania urządzeń i maszyn takich jak nasze.

         28.    W rozmaitych częściach świata praca jest wykonywana na takich komputerach. 

Billy:      To prawie tak jak to sobie wyobrażałem. 

Semjase:        

         29.    Wiem. 

Billy:      Moje następne pytanie odnosi się do tego co już wyjaśniłaś podczas mojego – to znaczy „naszego” – pierwszego spotkania. Ludzie na ziemi nigdy nie będą w stanie podróżować w prawdziwą, głęboką przestrzeń zewnętrzną dopóki nie wymyślą innego sposobu napędzania. Mogę sobie jedynie wyobrazić co masz na myśli mówiąc o systemie napędu, np. że musi angażować formę napędu promiennego (beamdrive; beam – promień, wiązka /napęd strumieniowy/)—hipernapędu by tak rzec. Moim zdaniem musiałby składać się z napędu który odmienia materię w jakiś sposób, przypuszczalnie w chwili gdy przekraczana jest prędkość światła. W tym procesie statek wrzucany jest w nadprzestrzeń, w której przestrzeń i czas są unieruchomione jak już to wyjaśniłaś. Zakładam, że przestrzeń i czas załamują się w taki sposób, że jakoś są całkowicie anulowane. 

Semjase:

         30.    Byłby z ciebie wspaniały naukowiec.

         31.    To naprawdę fenomenalne, zważywszy że cała twoja wiedza oparta jest na pracy autodydaktycznej.

         32.    Masz całkowitą rację w swych założeniach.

         33.    Aby podróżować w prawdziwej przestrzeni kosmicznej potrzeba napędu który wiele razy przekracza prędkość światła.

         34.    Jakkolwiek ten napęd może być włączony dopiero wtedy, gdy prędkość światła została już osiągnięta.

         35.    W rezultacie inny napęd jest potrzebny, by wyregulować  normalną prędkość do prędkości światła.

         36.    Oznacza to, że statek promienny wymaga dwóch systemów napędowych: pierwszego, który pozwala przyśpieszyć do i poniżej prędkości światła i drugiego, hipernapędu, jak go zwiesz.

         37.    Zatem jest to napęd, który generuje prędkości miliony i miliardy razy większe od prędkości światła, hipernapęd który pozwala nam w kroczyć w nadprzestrzeń.

         38.    Przestrzeń w której każda masa zwiększa się proporcjonalnie do przyrostu prędkości.

         39.    W rezultacie czas i przestrzeń załamują się i stają się czasem zerowym i przestrzenią zerową.

         40.    Należy to powiedzieć:

         41.    Przestrzeń i czas po prostu przestają istnieć.

         42.    I dokładnie w ten sposób dokonuje się fakt, że odległości niezliczonych lat świetlnych są przemierzane w ułamku sekundy bez spowodowania przesunięcia w czasie. 

Billy:      Czy oznacza to, że ta sama ilość czasu mija dla statku promiennego i jego pasażerów jaka minęła by na macierzystej planecie, albo jakiejś innej planecie czy gwieździe? 

Semjase:            

         43.    Jasne.

         44.    Na przykład gdy opuszczamy nasze Plejady i potrzebujemy około siedmiu godzin by dotrzeć do Ziemi, te siedem godzin mija zarówno na naszej własnej planecie jak i na Ziemi.

         45.    Zabiera nam to tak długo, gdyż musimy najpierw odlecieć, za pomocą normalnego napędu poza zasięg planet i wtedy daleko w kosmosie możemy przejść na hiperprędkość.

         46.    Daleko od twojego systemu słonecznego wychodzimy z nadprzestrzeni, przechodzimy na normalny napęd i kontynuujemy lot tutaj.

         47.    Nie wolno nam nigdy przemierzać nadprzestrzeni zbyt blisko planety. 

Billy:      Wejście w nadprzestrzeń pociągnęło by pewnie jedną albo więcej planet w nadprzestrzeń i wyrzuciło by je jak śmiertelne pociski przy wyjściu z nadprzestrzeni, może tak właśnie rozmaite duże komety przekształciły się w niebezpiecznych kosmicznych rajdowców przez błąd nieodpowiedzialnych gwiezdnych podróżników? 

Semjase:            

         48.    Częściowo masz rację:

         49.    Faktycznie w nadprzestrzeń wejść można jedynie daleko w kosmosie, w przeciwnym wypadku planety mogłyby zostać pociągnięte.

         50.    Tak samo rozważając wyjście z nadprzestrzeni zrobiłeś to całkowicie poprawnie.

         51.    Jest także faktem, że niektóre komety powstały w ten sposób, ale jedynie kilka; większość została wprowadzona na swe niebezpieczne tory przez inne naturalne wydarzenia.

         52.    W ten sposób jedynie częściowo masz rację zakładając, że wszystkie komety powstały w ten sposób, jak przypuszczalnie założyłeś.

         53.    Ale faktem jest, że takie wydarzenia spowodowane są nieodpowiedzialnością, gdyż istnieje ona w całym kosmosie, nie tylko na ziemi.

         54.    Nieodpowiedzialność jest widoczna także wtedy, gdy nowo wysoko rozwinięte inteligencje dokonują swych pierwszych śmiałych skoków w nadprzestrzeń zbyt blisko innych planet.

         55.    Zasadę bezpieczeństwa można wyliczyć i mówi ona, że hipernapęd można włączyć jedynie 153 mln km od najbliższej planety. 

Billy:      To bardzo interesujące, ale nie zakładałem że wszystkie komety powstały w sposób o jakim wspomniałaś. Ale jak taki hipernapęd działa i co z normalnym napędem? 

Semjase:

         56.    Nie mogę sobie niestety pozwolić na podanie ci ich specyfiki

         57.    Jeśli naukowcy na Ziemi otrzymaliby więcej szczegółów, rozwiązaliby swe problemy z napędem w bardzo krótkim czasie.

         58.    Nie jest to ani w naszym, ani w kosmicznym interesie, gdyż człowiek na ziemi nie jest wciąż wyzwolony, ani dojrzały na tyle by latać w przestrzeń.

         59.    Ale w określonym czasie, który nie jest zbyt odległy, znajdzie samodzielnie rozwiązanie dla tego problemu.

         60.    Wolno mi powiedzieć jedynie, że wielu z waszych naukowców jest na właściwym tropie i teoretycznie pracują nad i rozpatrują niezbędne systemy napędowe.

         61.    Mogę powiedzieć ci także, że w jakichś podstawowych formach są już znane w zarysie społeczności naukowców  napędy emisji światła i tachionowe.

         62.    Napęd emisji światła służy jako normalny napęd i jego zadaniem jest napędzanie statku promiennego w kierunku planet i w ich sąsiedztwie do odległości 153 mln km – to jest odległości bezpiecznej.

         63.    Następnie aktywowany jest napęd tachionowy, oprócz innych, gdy mają być pokonane większe odległości.

         64.    Jest to jeden z tych hipernapędów, które zdolne są do pokonania hiperprzestrzenni i przestrzeni i czasu.

         65.    Nazywamy oba te systemy napędowe inaczej, ale znaczenie jest to samo.

         66.    Mamy inny język niż ludzie na Ziemi i z tego powodu muszę tłumaczyć ci to w terminach, które zrozumiesz. 

Billy:      To zrozumiałe, ale nie wiem jak taki napęd funkcjonuje.  Jestem zapoznany z podstawami emisji i wiem co oznaczają tachiony, mimo to nie potrafię sobie wyobrazić ani zgadnąć ich właściwych procesów które skutkują napędem. Czy możesz mi coś więcej o tym powiedzieć. 

Semjase:

         67.    Nie, nie wolno mi tego uczynić , gdyż odsłoniło by to tajemnicę całego systemu napędowego, oraz generowania i wykorzystywania tachionów, wraz z tajemnicą napędu emisyjnego. 

Billy:      Dzięki, to wystarczy, gdyż nie chcę cię naciskać. Mimo to jedna rzecz wciąż mnie interesuje: jak oszacowałem i rozważyłem to uważnie kształt statku promiennego nie odgrywa decydującej roli, jednak dyskoidalny statek byłby idealny w kształcie gdyż z pewnością wzbudza w atmosferze najmniej aerodynamicznego oporu, co miało by miejsce także w wodzie. 

Semjase:

         68.    Oczywiście. Znów trafiłeś w sedno.

         69.    Generalnie, gdyż jakkolwiek forma rzeczywiście nie odgrywa różnicy

         70.    To kształt dysku zapewnia najmniejszy opór w atmosferze i poza tym oferuje największą powierzchnię i najlepszy kształt, który pozwala napędom na nim albo poprzez niego stać się w pełni efektywnymi. 

Billy:      To wydaje mi się jasne, ale jak możliwe jest dla statku promiennego osiągnięcie niezmiernych prędkości w polu grawitacyjnym planety lub w atmosferze bez spłonięcia, lub poddania pasażerów ogromnym przeciążeniom? 

Semjase:

         71.    Jest to łatwe do wyjaśnienia i nie jest to dłużej żadną tajemnicą dla ziemskiego człowieka, przynajmniej nie dla naukowców:

         72.    Statek promienny otoczony jest ochronnym polem radiacyjnym, które powoduje że każdy mały strumień powietrza prześlizguje się nie przeciwstawiając się mu.

         73.    To samo dzieje się w przestrzeni kosmicznej, która po prostu roi się od niepozornych cząstek.

         74.    Tak więc to ochronne pole radiacyjne ma za zadanie chronić statek promienny przed nieistotnymi wpływami i oporem bez niszczenia czy napierania na cokolwiek co koliduje z osłoną.

         75.    Po prostu cokolwiek przenika lub powoduje opór jest odchylane z kursu bez napierania.

         76.    Napieranie  znaczyło by opór i uniemożliwiałoby nieograniczoną prędkość.

         77.    Dzięki odchylającej jakości tarczy radiacyjnej inny ważny efekt jest wyzwalany, który ma wielką i żywotną ważność dla pasażerów.

         78.    Odchylająca technika tarczy radiacyjnej jednocześnie neutralizuje grawitacyjną siłę planety.

         79.    Ale to nie oznacza, że grawitacja jest po prostu zniszczona, odepchnięta, czy anulowana.

         80.    Zarówno powietrze jak niektóre promienie czy cząstki oraz magnetyzm itp. są po prostu odchylane w ten sam sposób; w rezultacie jego własne grawitacyjne i przyciągające siły przeważają wewnątrz statku promiennego.

         81.    Znaczy to więc, że statek ma na pokładzie taką samą grawitacyjną siłę, jaka także przeważa na ziemi.

         82.    Poza tym przyciąganie grawitacyjne planety nie jest zawsze jednakowo intensywne, ale także podlega pewnej zmianie, fakt który wasi naukowcy odkryją w najbliższej przyszłości.

         83.    Przez prześlizgiwanie się radiacyjnej tarczy ochronnej – to jest przez ześlizgiwanie odpowiednio grawitacji i magnetyzmu – statek promienny praktycznie  staje się miniaturową niezależną planetą, która może podróżować bez ryzyka przez każdą atmosferę niemal z prędkością światła.

         84.    W związku z faktem, że ciążenie zaangażowanej planety nie ma dłużej wpływu na statek promienny, pasażerowie czują się tak normalnie i nieskrępowanie jak gdyby byli na tej planecie, zakładając oczywiście, że planeta ta jest zgodna z ich anatomicznymi możliwościami i nie jest poddana większym siłom przyciągania (siłom grawitacyjnym).

         85.    Siła przyciągania wewnątrz statku promiennego dostosowana jest oczywiście do wygody pasażerów i jest całkowicie kontrolowalna.

         86.    Gdy pasażerowie statku promiennego z innych światów przemieszczają się na obcą planetę z wrogą atmosferą, lub wrogimi siłami grawitacyjnymi, używają skafandrów kosmicznych i małych przenośnych urządzeń, które generują dla tych jednostek identyczną radiacyjną tarczę ochronną jak ta na ich statkach promiennych. 

Billy:      Jest to bardzo szczegółowe i pouczające ale czy możesz mi dać szczegóły techniczne konstrukcji takiego urządzenia. 

Semjase:                           

         87.    Niestety nie wolno mi tego uczynić, ale mogę cię zapewnić że wasi naukowcy pracują już nad podstawami takich urządzeń i niedługi jest dzień w którym je wytworzą.

         88.    Jakkolwiek leży to w ramach ewolucji, że ziemski człowiek musi najpierw rozwinąć się więcej w świadomości i duchowo, zanim rozwikła te tajemnice i nie użyje ich po prostu dla krzywdzenia innych.

         89.    Ale nawet wtedy istnieć będzie wielkie niebezpieczeństwo, że barbarzyńscy ziemscy ludzie użyją swej technicznej wiedzy i zdolności i swych technicznych wynalazków nikczemnie i zachłannie by zaspokoić swą żądzę władzy.

         90.    Wydarzyło się to już i zdarzy się ponownie nie tylko ziemskiemu rodzajowi ludzkiemu, ale także innym ludzkim istotom na innych światach.

         91.    Gdy nadejdzie czas, że człowiek osiągnie wymaganą technologię  by polecieć nie tylko na księżyc Ziemi ale na inne planety, nie może poczynać sobie tak lekkomyślnie i z nadzieją na pozostanie zawsze zwycięskim.

         92.    Wiele niebezpieczeństw różnego stopnia czai się w przestrzeni kosmicznej, a także i inni mieszkańcy kosmosu nie pozostawiają siebie beznadziejnie podatnymi na ataki innej rasy.

         93.    Fatalne klęski i całkowite zniewolenie może rezultatem dla ziemskiego rodzaju ludzkiego, co byłoby odpowiednikiem powrotu do pierwotnych czasów.

         94.    Jest także całkiem możliwym to, że planeta Ziemia została by całkowicie zniszczona, gdyż technologiczne warunki niezbędne do tego zostały doprowadzone do całkowitej relatywnej doskonałości przez ludzkie i nie-ludzkie rasy w przestrzeni kosmicznej.

         95.    Jeśli ziemski człowiek zechce zanieść swe barbarzyńskie pożądanie i chciwość na władzę w przestrzeń musi być przygotowany na swą własną anihilację i na to, że żadne stworzenia z innych planet nie pośpieszą mu z pomocą.

         96.    Jednakże Ziemia musi być także przygotowana do obrony przeciwko złym intruzom, co może osiągnąć jedynie przez całkowite zjednoczenie wszystkich narodów waszej planety.

         97.    Niebezpieczeństwa z przestrzeni kosmicznej są wielkie i czają się we wszystkich zakątkach galaktyk.

         98.    Zazwyczaj są one nieludzkimi, żądnymi władzy istotami, które nie mają uczuć albo jedynie niższe lub zdegenerowane uczucia.

         99.    Inni wiedzą dobrze jak się bronić i z konieczności zawsze robią to radykalnie.

         100. Jeżeli wojna na wielką skalę miała by wstrząsnąć przestrzenią kosmiczną, całe galaktyki mogły by zostać zniszczone.

         101. Wszystko to wciągnęło by w potencjalne wojny  całe systemy co mogło by następnie spowodować ich własne unicestwienie.

         102. Dlatego więc pokój jest obserwowany i wdrażany poprzez logiczną lub nielogiczną siłę jeśli zachodzi konieczność.

         103. Ziemski człowiek musi rozważyć te rzeczy kiedy wyruszy w przestrzeń kosmiczną w niedalekiej przyszłości.

         104. Inne kosmiczne rasy nie pozwolą sobie być bezsensownie atakowanymi, zmuszonymi do wychodźstwa, zniewolenia lub eksploatacji jak zwykle ma miejsce wśród ziemskich ludzi.

         105. Będą się bronić z mocą i mimo to przez długi czas, pozostaną nieskończenie ponad całą technologią ziemskiego człowieka.

         106. Gdziekolwiek nie ma to miejsca, pozostają często pod ochroną innych wyżej rozwiniętych inteligencji, których technologia osiągnęła całkowitą relatywną doskonałość. 

Billy:      Są to bardzo miłe perspektywy. 

Semjase:            

         107. Jest to jedyna droga do zachowania pokoju i uniknięcia śmierci i zniszczenia w całych galaktykach wszechświata.

         108. Ziemski człowiek musi być o tym wszystkim poinformowany gdyż jego odnoszące się do świadomości rozumowanie jest ciągle bardzo niedorozwinięte.

         109. Człowiek na ziemi musi przywyknąć do myśli, że jego poprzednicy popchnęli cały rodzaj ludzki i samą Ziemię na krawędź zniszczenia i musieli częściowo ewakuować planetę w dzikiej ucieczce.

         110. To także powinno posłużyć mu za ostrzeżenie, że pragnienie władzy i barbarzyństwo są atrybutami które przynoszą śmierć.

         111. Druga rasa także musiała doświadczyć tej prawdy w waszym systemie słonecznym.

         112. W ich nieograniczonej nienawiści i nie dającym się ugasić pragnieniu władzy zniszczyli siebie do ostatniego człowieka i mało które stworzenie przeżyło ten konflikt.

         113. Wyeliminowali i zniszczyli własną planetę ogromną eksplozją i nic z niej nie pozostało oprócz wielu tysięcy asteroidów, które dziś wciąż okrążają wasze słońce – jako przypomnienie śmiertelnej ludzkiej irracjonalności.

         114. (Te asteroidy) są pozostałościami niegdyś kwitnącej planety „Malony”, która została zniszczona przez swych mieszkańców w ich barbarzyńskim pragnieniu władzy i irracjonalności. 

Billy:     Dziewczyno, to bardzo interesujące; znasz więcej takich spraw? 

Semjase:

         115. Z pewnością, ale musi to na dziś wystarczyć.

         116. Następnym razem usłyszysz więcej.

 
  Łącznie stronę odwiedziło już 128909 odwiedzających  
 
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=